Bezpieczna Warszawa

Bezpieczna Warszawa

Fałszywi wnuczkowie dalej oszukują seniorów

Increase Normal Decrease
share
opublikowano: Czwartek, 21 Grudnia, 2017 - 11:23, mfuhrmann

Pomimo prowadzonej od kilku lat akcji informacyjnej skierowanej przede wszystkim do seniorów, liczba oszust dokonywanych metodą „na wnuczka” lub podobną, dalej jest bardzo wysoka.

Fałszywi wnuczkowie dalej oszukują seniorów Fałszywi wnuczkowie dalej oszukują seniorów

Według danych Komendy Stołecznej Policji tylko w III kwartale 2017 r. dokonano w Warszawie 114 oszustw, a 21 razy usiłowano wyłudzić pieniądze od osób starszych. Suma strat to ponad 5,6 mln. zł. Warto przytoczyć również dane z warszawskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, gdzie również dzwonią osoby, które zostały oszukane tą metodą lub próbowano od nich wyłudzić pieniądze. Operatorzy numeru 112 w Warszawie w analogicznym okresie przyjęli 431 takich zgłoszeń.

Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy od kilku lat prowadzi kampanię „Babciu, to nie Twój wnuczek … Bądź ostrożna”. Przez ten czas przygotowaliśmy i rozdaliśmy wśród seniorów kilkaset tysięcy ulotek, rozkleiliśmy kilkadziesiąt tysięcy plakatów, a w komunikacji miejskiej emitowane były spoty poświęcone tej tematyce. W kampanię włączyły się także radio i telewizja oraz szereg organizacji skupiających seniorów.

Kampania ta nie jest skierowana wyłącznie do osób starszych. Młodsi, dzięki bezpośrednim kontaktom z rodzicami, dziadkami i starszymi osobami w rodzinie, mogą przekazać im niezbędną wiedzę na ten temat.

Jednym ze sposobów działania sprawców metodą „na wnuczka” jest wyszukanie w książce telefonicznej osoby o imionach, które mogą sugerować podeszły wiek. Czasami oszuści osobiście wyszukują osoby starsze i samotne, a później zbierają informacji o niej wśród sąsiadów.

Po wytypowaniu potencjalnej ofiary dzwonią na telefon stacjonarny i przedstawiają się jako jej wnuk, syn, kuzynka lub krewny. Oszuści są bardzo sprytni i tak prowadzą rozmowę, aby upewnić swoją ofiarę, że faktycznie są osobą, za którą się podają i by sama wymieniała inne informacje, które ułatwiają oszustom wiarygodnie pokierować rozmową. Aby wzbudzić zaufanie mogą pytać się o stan zdrowia, o to co słychać u pozostałej części rodziny, itp.

Dalej rozmowa może przybierać różne scenariusze. Najczęściej nakłaniają ofiarę do udzielenia pożyczki na bardzo pilny, ważny cel lub zdarzenie losowe. Mogą to być okazyjny zakup mieszkania, wypadek samochodowy i konieczność napraw, mandat lub choroba. Często sprawcy dopytują się jaką kwotą pieniędzy dysponuje rozmówca i czy ma jakieś przedmioty wartościowe np. biżuterię. Oszust prosi o przygotowanie gotówki do odbioru z mieszkania, a gdy ofiara nie posiada pieniędzy w domu namawia ją do wzięcia kredytu lub pożyczki z banku.

Prawie zawsze po odbiór pieniędzy przysyłane są „zaufane osoby”, podając przy tym powód, dla którego rozmówca nie może odebrać ich osobiście.

Przestępcy cały czas modyfikują metody swoich oszustw. Aby zwiększyć szansę na powodzenie podszywają się również pod policjantów, prokuratorów, funkcjonariuszy CBŚP, CBA, ABW, itp.

Sposób działania sprawców oszustw „na wnuczka”, jest stale modyfikowany. Bywa, ze po przeprowadzonej pierwszej rozmowie fałszywego wnuczka, chwilę później, ale jeszcze przed odbiorem pieniędzy, inny oszust wykonuje kolejny telefon podając się za funkcjonariusza CBŚP lub Policji informując jednocześnie rozmówcę, że jest potencjalną ofiarą przestępstwa, a poprzednia rozmowa telefoniczna była próbą wyłudzenia pieniędzy. Prosi przy tym, aby osoba pokrzywdzona przekazała pieniądze osobie która się po nie zgłosi. Cała sytuacja ma być bowiem monitorowana przez służby i pomoże ująć przestępców na gorącym uczynku.

Aby uwiarygodnić działania fałszywy funkcjonariusz może podać nazwisko i stopień, jednostkę, a nawet numer służbowy. Zdarza się, że prosi aby bez przerywania rozmowy telefonicznej sprawdzić to wszystko na Policji i potwierdzić wiarygodność dzwoniącego. Ponieważ połączenie telefoniczne nie jest faktycznie zakończone, poszkodowany rozmawia z inną osobą biorącą udział w tym procederze, która potwierdza go w przekonaniu, że bierze udział w policyjnej akcji rozpracowania oszustów.

Dalej sytuacja przebiega tak samo, jak w przypadku „klasycznego” oszustwa metodą „na wnuczka”. Ofiara przekazuje pieniądze lub kosztowności, a sprawcy znikają.