Bezpieczna Warszawa

Bezpieczna Warszawa

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego

Increase Normal Decrease
share
opublikowano: Poniedziałek, 5 Października, 2020 - 08:47, knajdzik

Praca operatora telefonu 112 to ciągły stres i wielokrotnie „walka” o życie i zdrowie innych.

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego

Kolejny dzień dyżuru, podczas którego nie wiadomo, z jakimi sprawami zgłoszą się dzwoniący, czy uda się pomóc komuś w ratowaniu jego życia albo życia innej osoby z jej otoczenia? Tak było i tego dnia.

Zadzwonił telefon. Na ekranie konsoli pulsował przycisk „Odbierz połaczenie”. W miejscu, gdzie zazwyczaj wyświetlany jest numer telefonu dzwoniącego, tym razem pojawił się numer identyfikacyjny telefonu, świadczący o połączeniu przychodzącym z telefonu bez aktywnej karty SIM. W słuchawce słychać było głos starszej kobiety proszącej o pomoc. Sytuacja dość nietypowa. Pomocy wymagała sama dzwoniąca, która nie mogła się poruszać, leżała na podłodze. Kontakt z nią był utrudniony. Była to osoba niedosłysząca, przebywająca sama w mieszkaniu. Dzwoniąca nie była w stanie podać miejsca swojego zamieszkania. Rozmowa była bardzo trudna i wymagająca opanowania i doświadczenia w kontaktach z poszkodowanymi. Stres stale narastał, gdyż w przypadku rozłączenia się rozmówcy zachodziła obawa o brak możliwości nawiązania ponownego kontaktu. Prowadzona rozmowa, szczegółowe pytania, doprowadziły do uzyskania informacji, że w oknach zgłaszającej znajdują się kraty., Operator nabrał przypuszczeń, że może być to mieszkanie na parterze. W trakcie dalszej rozmowy operator uzyskał od zgłaszającej  nazwę ulicy oraz numer bloku. Te informacje pozwoliły aby podczas trwającej rozmowy, na miejsce zostały skierowane służby ratownicze -  policjanci, służby medyczne i strażacy, którzy mieli odnaleźć mieszkanie i pokonać zabezpieczone od wewnątrz drzwi. Czas płynął. W słuchawce było słychać tylko głos starszej kobiety.

Po około 20 minutach operator w oddali usłyszał odgłos pukania. Rozmówczyni potwierdziła, że to dźwięk pukania do jej mieszkania. Służby były już przed drzwiami. Po chwili w słuchawce odezwał się głos strażaka uczestniczącego w akcji „ …jesteśmy już na miejscu, udzielmy pomocy”.

Kolejna osoba, która zadzwoniła na telefon alarmowy 112, dzięki profesjonalizmowi operatora, jego doświadczeniu otrzymała niezbędną pomoc.