null

W oku kamery miejskiego monitoringu

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Operatorzy z Zakładu Obsługi Systemu Monitoringu, przez całą dobę czuwają, aby mieszkańcy Warszawy mogli być bezpieczni. Czasami są w stanie zapobiec niebezpiecznemu zdarzeniu, kiedy indziej reagują, gdy coś już się wydarzy. Zawsze jednak są gotowi służyć pomocą.

Miniony sezon letni charakteryzował się wzmożoną aktywnością młodzieży i osób dorosłych zarówno w przestrzeni miejskiej, jak i nad obszarami wodnymi. Operatorzy monitoringu miejskiego w tym okresie zauważyli również większe zainteresowanie, popularnym wśród mieszkańców, jeziorkiem Czerniakowskim. Do dwóch bardzo podobnych zdarzeń doszło na przestrzeni kilku tygodni na terenie leżącym blisko zbiornika. W pierwszym zdarzeniu operator monitoringu zauważył trzy młode osoby przebywające na plaży, gdzie jedna z nich przygotowywała na ekranie telefonu komórkowego wysypany ze srebrnej folii biały proszek. W innym zdarzeniu, zauważeni zostali dwaj mężczyźni spożywający alkohol i zażywający środki odurzające. W zupełnie innym przypadku, mimo znaku „zakaz kąpieli” młodzi ludzie w niedozwolonym miejscu kąpali się i skakali do wody, wykorzystując jako trampoliny drzewo rosnące nad brzegiem. We wszystkich sytuacjach został poinformowany oficer dyżurny Policji.

W zdarzeniu przy ul. Wawelskiej operator monitoringu miejskiego zauważył mężczyznę, który w sposób nieprawidłowy użytkował drona - latając w strefach niedozwolonych -  nad Ministerstwem Środowiska oraz nad pojazdami poruszającymi się  ul. Wawelską i nad stadionem Skry Warszawa. Na miejsce przyjechał patroli Policji, który poprowadził dalsze czynności.

Osoby obserwujące przestrzeń miejską poprzez kamery monitoringu są również źródłem informacji o pobiciach i kradzieżach na terenie miasta. W zdarzeniu przy ul. Modlińskiej pod wiatą przystanku autobusowego operator monitoringu miejskiego zauważył będącego pod wpływem alkoholu, śpiącego mężczyznę. Do mężczyzny przysiadł się młody chłopak, przewrócił śpiącego na bok, a następnie zabrał mu z kieszeni telefon komórkowy i oddalił się za kiosk, gdzie zniknął z pola widzenia kamery.

W innym zdarzeniu, przy Rondzie Waszyngtona, pod wiatą przystanku autobusowego, zaobserwowano śpiącego w pozycji siedzącej mężczyznę, obok którego na ławce leżał jaskrawo zielony plecak-worek. Po chwili plecak został zabrany przez złodzieja, który szybko oddalił się i zniknął w przejściu podziemnym. Natomiast przy zbiegu ulic Zamoyskiego i Alei Zielenieckiej dwóch chłopców w wieku 9 i 12 lat odwróciło rower miejski Veturillo i wyrwało z zabezpieczenia.

Regularnie obserwowaną przez operatorów monitoringu miejskiego kategorią zdarzeń są te związane z nadmiernym spożyciem alkoholu czy też wandalizmem. Operator zauważył mężczyznę, który z trudem utrzymywał się na nogach. Następnie mężczyzna wypożyczył rower miejski, z trudem na niego wsiadając i odjechał w kierunku Śródmieścia. Obserwowany dalej jechał slalomem i kilkakrotnie wjeżdżał na jezdnię na Moście Poniatowskiego powodując zagrożenie dla siebie oraz innych w ruchu drogowym. Przy zbiegu ulic Zamoyskiego i Alei Zielenieckiej zauważono, jak przy Teatrze Powszechnym trzy osoby, które siedziały przy stoliku, spożywały alkohol. Każda z nich posiadała prywatny rower przypięty nieopodal. Po kilkunastu minutach cała trójka wsiadła na rowery by oddalić się z miejsca spotkania. W obu przypadkach informacja została przekazana właściwemu miejscowo oficerowi dyżurnemu policji.