null

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego

Drukuj otwiera się w nowej karcie

Praca operatora telefonu 112 to ciągły stres i wielokrotnie „walka” o życie i zdrowie innych.

Na jednym z ostatnich nocnych dyżurów operator odebrał telefon od mężczyzny, który prosił o pomoc gdyż zgubił się w lesie. Zgłaszający nie wiedział, gdzie jest, ani w jaki sposób tam się znalazł, nie potrafił określić miejscowości, w której się znajduje.

Podczas rozmowy mężczyzna poinformował operatora, że miewa zaniki pamięci i prawdopodobnie znajduje się w Kampinoskim Parku Narodowym. Zadaniem operatora było ustalenie lokalizacji zgłaszającego. W związku z tym operator chcąc dowiedzieć się, w jaki sposób mężczyzna tam się znalazł zadawał pytania, dotyczące tego, gdzie wcześniej przebywał, skąd i dokąd jechał, gdzie mieszka, czy widzi jakieś charakterystyczne punkty w pobliżu. Niestety mężczyzna był w stanie podać jedynie swoje miejsce zamieszkania.

W pewnym momencie operator wpadł na pomysł, aby zgłaszający włączył GPS w telefonie. To również okazało się nie lada wzywaniem, gdyż rozmówca stwierdził, że ma nowy telefon, nie potrafi się nim posługiwać i nie wie, w jaki sposób to zrobić. Następnie operator upewniając się, jaki model telefonu ma zgłaszający, krok po kroku tłumaczył, w jaki sposób może uruchomić w telefonie mapę i lokalizację. Dzięki temu, po pewnym czasie operatorowi udało się określić lokalizację, po czym skierować na miejsce odpowiednie służby.

W dalszej kolejności operator posługując się mapą wskazywał kierunek, w którym miał podążać zgłaszający. Po ponad godzinnej rozmowie mężczyzna usłyszał sygnały dźwiękowe radiowozu policyjnego i dostał wskazówkę, aby kierować się w ich stronę. W tym momencie zgłaszający nie miał już wątpliwości, w którym kierunku ma zmierzać.  

Gdy zgłaszający dotarł do przybyłych na miejsce policjantów, operator poprosił, aby przekazał im telefon, aby upewnić się, że są na miejscu i udzielą mężczyźnie pomocy.

Na koniec rozmowy operator usłyszał entuzjastyczny okrzyk zgłaszającego „Jestem uratowany” oraz gorące podziękowania.

Pomimo, że operatorzy w swojej pracy doznają szerokiego wachlarza uczuć, od śmiechu i radości, poprzez złość, bezsilność, frustrację to bywają takie dni, w których czują również satysfakcję.

Jest to jeden z elementów tej pracy, który motywuje operatorów i przyczynia się do jak najlepszego wypełniania przez nich służbowych obowiązków.