null

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Operatorka numeru 112. Fot. BBiZK

Zdawałoby się, że praca operatora numerów alarmowych polega głównie na przyjmowaniu zgłoszeń dotyczących ratowania życia i zdrowia. Niestety, oprócz telefonów alarmowych, pomyłek, głuchych telefonów i żartów, operatorzy wielokrotnie odbierają zgłoszenia od agresywnych rozmówców. Zdarza się, że w czasie takich rozmów operator słyszy na swój temat wiele niecenzuralnych słów. Groźby też nie należą do rzadkości.

17 września 2020 roku Sejm uchwalił nowelizację Ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego. Od tej pory operatorzy numerów alarmowych zostali objęci ochroną przysługującą funkcjonariuszom publicznym. Co za tym idzie osoba, która znieważa lub grozi operatorowi przez telefon, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku (Art. 226. § 1. KK).

Głównym celem wprowadzenia takiego zapisu ma być zapobieganie bezkarnemu ubliżaniu oraz grożeniu operatorom pełniącym obowiązki służbowe. Praca operatora jest wymagająca, wiąże się z dużym stresem i odpowiedzialnością. Odbieranie telefonów od wulgarnych i agresywnych oraz bardzo często nietrzeźwych osób jest dla operatorów dodatkowym utrudnieniem, skutkującym obciążeniem emocjonalnym. Ważnym aspektem jest również blokowanie linii alarmowej, gdzie w tym samym momencie mógłby zadzwonić ktoś, kto rzeczywiście potrzebuje pomocy.

Przykładem wyżej opisanej sytuacji jest wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli z 17 sierpnia 2022 roku, uznający za winnego mężczyznę, który podczas rozmowy telefonicznej z operatorem używał słów powszechnie uznanych za wulgarne. Tym razem dzwoniącemu się nie upiekło i poniósł konsekwencje swojego zachowania. Sąd wymierzył sprawcy stosowną do przewinienia karę grzywny.