null

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Logo Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Warszawie 112.

Praca operatora telefonu 112 to ciągły stres i wielokrotnie „walka” o życie i zdrowie innych.

W ciągu jednego z ostatnich dyżurów na numer alarmowy 112 zadzwonił przestraszony 15-letni chłopiec. Na wstępie rozmowy poinformował operatora, że jest sam w domu, a pod jego dom podjechał samochód. W pojeździe znajdowały się nieznane mu osoby, które w trakcie rozmowy wyszły na zewnątrz i wyciągnęły latarki z bagażnika.

Następnie chłopiec powiedział, że osoby weszły na jego posesję i świecą latarkami w okna, dodał, że bardzo boi się o swoje życie. Operator ustalił dokładny adres zamieszkania chłopca i natychmiast powiadomił służby interwencyjne. Operator upewnił się, czy dom jest zamknięty i poinformował chłopca, że zostanie z nim na linii do momentu ich przyjazdu. Po chwili operator dowiedział się, że osoby weszły do domu. Chłopiec był przerażony tym faktem i nie wiedział co ma robić. Operator odpowiedział, żeby najlepiej wszedł do pomieszczenia, w którym może się zamknąć. Chłopiec udał się do toalety. Jednocześnie monitorując status zgłoszenia, operator pozostawał w kontakcie z chłopcem i zbierał dodatkowe informacje, w tym także o numerze telefonu do mamy chłopca.

W trakcie rozmowy chłopiec usłyszał dzwonek do bramy, a następnie uderzanie w drzwi. Operator udzielił wskazówek, żeby nie opuszczał toalety i na bieżąco informował go co się dzieje. W tym samym czasie operator poprosił swojego kolegę, aby zadzwonił do dyżurnego policji i upewnił się, czy osoby, które próbowały się dostać do domu chłopca to policjanci. Następnie operator poinstruował chłopca, aby zobaczył, czy widzi coś przez okno. Chłopiec zauważył, że pod domem stoi policjant, z którym od razu nawiązał rozmowę. To był moment, w którym operator mógł zakończyć rozmowę z chłopcem.

Operator, który przyjmował to zgłoszenie wykazał się ogromnym spokojem i profesjonalizmem. Wiedział dokładnie, o co pytać i jakich wskazówek udzielać przestraszonemu chłopcu. Działał szybko i bez zastanowienia, gdyż wiedział, że w tej sytuacji każda minuta była na wagę złota.