null

Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Warszawie

Drukuj otwiera się w nowej karcie
Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Warszawie Fot. BBiZK
Z życia Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Warszawie Fot. BBiZK

Różnorodność zgłoszeń, z jakimi spotykają się operatorzy numeru alarmowego 112 w swojej codziennej pracy nie pozwala na nudę. Okazuje się, że są traktowani jak specjaliści w każdej dziedzinie życia. Podczas 12-godzinnego dyżuru odbierają ok. 180 połączeń. Pomijając zgłoszenia dotyczące zagrożenia zdrowia i życia muszą obsłużyć także zgłoszenia, które nie są alarmowe i nie są żartami dzwoniących.

Wówczas ich zadaniem jest poinformowanie, że nie jest to zgłoszenie alarmowe oraz poinstruowanie, co w danej sprawie należy zrobić.

Na jednym z dyżurów operator numeru alarmowego 112 odebrał telefon od zmartwionej osoby,  która napiła się zanieczyszczonej wody opadowej. Wybranie numeru alarmowego tłumaczyła obawami o swój stan zdrowia, w związku z czym chciała zasięgnąć specjalistycznej porady. 


Kolejne zgłoszenie, które zaskoczyło operatora miało miejsce podczas złych warunków atmosferycznych (wiał silny wiatr). Dzwoniąca zwróciła się z pytaniem, co ma zrobić, gdyż wiatr porwał część jej garderoby, która zawisła na wystającym elemencie jednego z budynków.

Jedna z operatorek starała się pomóc zgłaszającej, która twierdziła, że biletomat w metrze pobrał  pieniądze, a nie wydał biletu, a operator siedzący obok, chwilę wcześniej odebrał zgłoszenie od osoby, która kupiła niepasujące obuwie. Gdy buty okazały się za małe, prosiła o poradę, ponieważ sprzedawca nie chciał  wymienić ich na większe.  
Operatorzy są także ekspertami z zakresu prawa pracy oraz otrzymują bardzo dużo pytań z zakresu wychowania dzieci.

Żadne z tych zgłoszeń nie powinno trafić na numer alarmowy 112, jednak, gdy już tak się staje, operatorzy stają na wysokości zadania i korzystając ze swojego doświadczenia oraz kreatywności pomagają dzwoniącym tak, jak potrafią najlepiej.